niedziela, 02 marca 2008
Oremus pro Papa nostro Benedicto!

 

 

 

15:20, ecclesianostra , Życie Modlitwy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 stycznia 2008
Ars Celebrandi!

 

Papież Benedykt XVI - 01.01.2008

 

09:23, ecclesianostra , Ciekawostki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 stycznia 2008
Stolica Apostolska - wydarzenia roku 2007. Część III.

WRZESIEŃ

6 - Prezydent Izraela Szimon Peres ponowił zaproszenie dla Ojca Świętego do złożenia wizyty w Ziemi Świętej. Podczas spotkania z Benedyktem XVI i jego najbliższymi współpracownikami w Castel Gandolfo rozmawiano nt. "niedawnego wznowienia kontaktów między Izraelczykami a Palestyńczykami w celu przywrócenia pokoju w Ziemi Świętej. Wyrażono nadzieję, że obecna sytuacja międzynarodowa sprzyjać będzie zaplanowanej na listopad konferencji międzynarodowej, a każda z zainteresowanych stron uczyni wysiłek, aby odpowiedzieć na oczekiwania ludności, wycieńczonej trwającym już od 60 lat kryzysem, który nie przestaje pociągać ofiar i zniszczeń". Była też mowa o stosunkach dwustronnych między Państwem Izrael a Stolicą Apostolską, o nadziei na szybkie sfinalizowanie trwających między nimi rokowań "oraz o nawiązaniu stałego dialogu między władzami izraelskimi i lokalnymi wspólnotami chrześcijańskimi w perspektywie pełnego ich udziału w budowie wspólnego dobra". Wcześniej, 24 kwietnia, wizytę w Watykanie złożył przewodniczący Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas.

14 - Kongregacja Nauki Wiary przypomniała o obowiązku podawania pokarmu i wody osobom "w stanie wegetatywnym", gdyż zaniechanie go oznaczałoby spowodowanie śmierci człowieka. "Odpowiedzi na pytania dotyczące sztucznego odżywiania i nawadniania" wyjaśniają, że "podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem". Według Kongregacji "sztuczne żywienie i nawadnianie pacjenta w «trwałym stanie wegetatywnym»" nie mogą być przerwane nawet wtedy, gdy "kompetentni lekarze stwierdzą z moralną pewnością, że pacjent nigdy nie odzyska świadomości". Pacjent w "trwałym stanie wegetatywnym" jest bowiem nadal "osobą, zachowującą swą podstawową godność ludzką, a zatem należy się mu zwyczajna i proporcjonalna opieka, obejmująca zasadniczo dostarczanie wody i pokarmu, także w sposób sztuczny".

PAŹDZIERNIK

29 - Do sprzeciwu sumienia i odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych zaapelował Benedykt XVI do uczestników obradującego w Rzymie XXV międzynarodowego kongresu farmaceutów katolickich. Aptekarze powinni mieć prawo do sprzeciwu sumienia, aby móc odmówić sprzedaży produktów "służących decyzjom w wyraźny sposób niemoralnym, jak aborcja czy eutanazja". "Nigdy nie wolno znieczulać sumienia" - wyjaśnił papież.

LISTOPAD

6 - Benedykt XVI spotkał się z królem Arabii Saudyjskiej Abdullahem. Była to pierwsza w historii wizyta saudyjskiego monarchy w Watykanie. Stolica Apostolska i Arabia Saudyjska, w której oficjalnie 100 proc. ludności stanowią muzułmanie, nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.

20 - "Wspólne wychowanie w szkole katolickiej. Misja, którą dzielą osoby konsekrowane i wierni świeccy" - to tytuł dokumentu opublikowanego przez Kongregację Wychowania Katolickiego. Podczas watykańskiej prezentacji kard. Zenon Grocholewski sprzeciwił się opinii, że w sytuacji braku powołań zakonnych należałoby zrezygnować z wielu szkół katolickich. "Byłoby to nie tylko niewłaściwe, ale i szkodliwe w perspektywie misji Kościoła. W istocie właściwe wychowanie dzieci i młodzieży jest sprawą najwyższej wagi dla dobra Kościoła i ludzkości dla stworzenia lepszego świata" - stwierdził stanowczo prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego. Dodał, że dokument ma służyć udoskonaleniu współpracy osób konsekrowanych i świeckich w dziedzinie wychowania młodych pokoleń. Przypomniał, że katolicka tradycja pedagogiczna stawia w centrum wychowania człowieka i pomaga młodym ludziom wypracować "zdrowe i solidne podejście do życia, któremu nie będą obce wartości duchowe, religijne i ludzkie". Do ćwierć miliona katolickich szkół i placówek oświatowych na świecie uczęszczają 42 miliony uczniów.

23 - Z udziałem Benedykta XVI odbyło się nadzwyczajne spotkanie kardynałów. Część pierwsza poświęcona była ocenie stosunków z innymi Kościołami i Wspólnotami kościelnymi. Uczestnicy spotkania mówili m.in. o ekumenicznej współpracy chrześcijan na polu socjalnym i charytatywnym oraz w obronie wartości moralnych w dobie przeobrażeń współczesnych społeczeństw. Wskazali szczególnie na społeczną naukę Kościoła i jej realizację jako "jedno z najbardziej obiecujących pól ekumenizmu". Mowa była również o kontynuacji "oczyszczenia pamięci" oraz takich sposobach wypowiadania się, "by nie urazić wrażliwości innych chrześcijan". W drugiej części spotkania omówiono m.in. problemy związane z ewangelizacją, która powinna przynieść odpowiedź na "głębokie i nieustanne pragnienie szczęścia i wolności, jakie żywi człowiek postmodernizmu".

24-25 - Na konsystorzu w Watykanie Benedykt XVI wręczył 23 nowym kardynałom znaki ich godności: birety i pierścienie oraz przydzielił im kościoły tytularne w Rzymie. W gronie tym znalazł się Polak, 62-letni abp Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich. Ojciec Święty zamierzał obdarzyć tą godnością także 93-letniego bp. Ignacego Jeża z Koszalina, jednak zmarł on w przeddzień ogłoszenia konsystorza, wiedząc już o papieskiej decyzji. Wśród nowych purpuratów było siedmiu hierarchów z Kurii Rzymskiej, 11 arcybiskupów metropolitów z całego świata (m.in. z Barcelony, Bombaju, Dakaru, Nairobi, Paryża i São Paulo), a także pięciu duchownych powyżej 80. roku życia, którzy zostali wyróżnieni za szczególne zasługi dla Kościoła. Po raz pierwszy swego kardynała uzyskał Irak, w osobie patriarchy chaldejskiego Emanuela III Delly. Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 200 członków, z których 120 nie przekroczyło 80. roku życia i ma prawo uczestniczyć w ewentualnym konklawe.

30 - Benedykt XVI podpisał swoją drugą encyklikę "Spe salvi" (W nadziei zbawieni) o chrześcijańskiej nadziei. Wyjaśnia w niej, że "odkupienie zostało nam ofiarowane w tym sensie, że została nam dana nadzieja, nadzieja niezawodna, mocą której możemy stawić czoło naszej teraźniejszości". Współcześnie przeżywany kryzys wiary jest - zdaniem papieża - przede wszystkim kryzysem chrześcijańskiej nadziei. Przyznaje on, że potrzebujemy małych i większych nadziei, które dzień po dniu podtrzymują nas w drodze. Jednak są one niewystarczające bez wielkiej nadziei, która musi przewyższać pozostałe. Tą wielką nadzieją "może być jedynie Bóg, który obejmuje wszechświat, i który może nam zaproponować i dać to, czego sami nie możemy osiągnąć". "Kto nie zna Boga, chociaż miałby wielorakie nadzieje, w głębi nie ma nadziei, która podtrzymuje całe życie" - dodaje papież. Wskazuje, że bez relacji z Bogiem trudno jest mówić o pełni życia. W swej pełni jest ono "relacją z Tym, który jest źródłem życia. Jeśli pozostajemy w relacji z Tym, który nie umiera, który sam jest Życiem i Miłością, wówczas tkwimy w życiu. Wówczas «żyjemy»". Benedykt XVI podkreśla, że należy przezwyciężyć wiarę w postęp materialny, który nie idzie w parze z doskonaleniem etycznym człowieka. "Postęp bez wątpienia ofiaruje nowe możliwości dla dobra, ale też otwiera przepastne możliwości dla zła - możliwości, jakie wcześniej nie istniały. Wszyscy staliśmy się świadkami, jak postęp w niewłaściwych rękach może stać się, i stał się faktycznie, straszliwym postępem w złu. Jeśli wraz z postępem technicznym nie idzie postęp w formacji etycznej człowieka, we wzrastaniu człowieka wewnętrznego, wówczas nie jest on postępem, ale zagrożeniem dla człowieka i dla świata" - stwierdza papież. Podobnie konieczne jest "otwarcie rozumu na zbawcze moce wiary, na rozeznawanie pomiędzy dobrem i złem. Tylko w ten sposób staje się rozumem prawdziwie ludzkim". Najnowsza papieska encyklika najprawdopodobniej stanie się częścią tryptyku, poświęconego trzem cnotom teologicznym: miłości, nadziei i wierze. Rozpoczęła go pierwsza encyklika Benedykta XVI "Deus caritas est", ogłoszona w styczniu 2006 r.

GRUDZIEŃ

1 - Papież przyjął uczestników pierwszego w historii spotkania 85 katolickich organizacji pozarządowych, zorganizowanego z inicjatywy watykańskiego Sekretariatu Stanu w celu ich lepszej współpracy ze Stolicą Apostolską. Chodzi zwłaszcza o inicjatywy podejmowane w obronie życia, godności i wolności człowieka oraz promowania pokoju, bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Według włoskiej agencji prasowej Ansa, Stolica Apostolska zamierza złączyć wysiłki organizacji katolickich w celu stworzenia międzynarodowej grupy nacisku w sprawach obrony praw i godności osoby ludzkiej, tak jak je pojmuje Kościół katolicki. W swoim przemówieniu Benedykt XVI przypomniał o konieczności łączenia zasad prawa i prawdy w życiu międzynarodowym. Często bowiem debata międzynarodowa zdaje się być nacechowana logiką relatywistyczną, zgodnie z którą "konsensus między państwami, osiągnięty częstokroć w imię krótkoterminowych interesów bądź manipulowany przez ideologiczne naciski, okazuje się jedynym i ostatecznym źródłem norm międzynarodowych". Wyjaśnił, że "gorzkie owoce tej relatywistycznej logiki są niestety oczywiste w życiu międzynarodowym: wystarczy pomyśleć na przykład o próbach uznania za prawa człowieka skutków określonych egoistycznych stylów życia bądź o braku zainteresowania gospodarczymi i społecznymi potrzebami narodów najsłabszych czy pogardą dla prawa humanitarnego i o selektywnej obronie praw człowieka". Dlatego Benedykt XVI zachęcił działaczy katolickich organizacji pozarządowych do przeciwstawienia relatywizmowi "prawdy o wrodzonej godności człowieka i o wypływających z niej prawach".

7 - Wizytę w Watykanie złożył premier Donald Tusk. W Grotach Watykańskich modlił się przy grobie Jana Pawła II. Z Benedyktem XVI rozmawiał o encyklice "Spe salvi" i Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Poinformował papieża, że Polska, tak jak Wielka Brytania, podpisze Kartę z zastrzeżeniem o ograniczeniach w jej stosowaniu w naszym kraju. Wprawdzie nie zaprosił papieża do Polski, wspomniał jednak, że Polacy za nim tęsknią i wyraził nadzieję, że kiedyś Benedykt XVI znajdzie czas, aby zrealizować marzenie Polaków o kolejnej wizycie Ojca Świętego. W odpowiedzi papież nie zadeklarował wprost, czy przyjedzie, czy też nie, podkreślił natomiast, że ma wiele zajęć i planów podróży. Dodał, że jeśli znajdzie wolną chwilę, to wykorzysta ją na wizytę w Polsce. Życzył też sukcesów rządowi Tuska. Po niemiecku rozmawiał przez chwilę z papieżem sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów prof. Władysław Bartoszewski. Benedykt XVI poznał go i powiedział: "Bardzo panu dziękuję za to, co Pan zrobił i robi dla Polski i dla nas wszystkich".

14 - Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła "Notę doktrynalną na temat niektórych aspektów ewangelizacji". Autorzy dokumentu polemizują z twierdzeniem, że "wszelka próba przekonania innych w kwestiach religijnych stanowi ograniczenie wolności" i że nawrócenie na Chrystusa nie jest konieczne do zbawienia. Podkreślają, że "ostateczna realizacja powołania osoby ludzkiej polega na akceptacji objawienia Bożego w Chrystusie". "Nota" wskazuje, że "nie ma miejsca w chrześcijańskiej ewangelizacji" na "przymus bądź niestosowne nakłanianie, nie liczące się z godnością i wolnością religijną". Jednocześnie Kongregacja Nauki Wiary podtrzymuje znaczenie roli ekumenizmu w misji ewangelizacyjnej Kościoła i zaznacza, że "podziały chrześcijan mogą poważnie zaszkodzić wiarygodności misji ewangelizacyjnej Kościoła. Jeśli ekumenizm zdoła doprowadzić do większej jedności chrześcijan, również ewangelizacja okaże się bardziej skuteczna". "Ewangelizacja może postępować na drodze dialogu, a nie prozelityzmu" - stwierdza "Nota doktrynalna". Zarazem nie uznaje ona za prozelityzm sytuacji, gdy "chrześcijan niekatolik, z przyczyn sumienia i przekonany o prawdzie katolickiej, prosi o wejście w pełną jedność z Kościołem katolickim". "Należy uszanować to jako dzieło Ducha Świętego i jako wyraz wolności sumienia i religii" - czytamy w dokumencie Kongregacji Nauki Wiary.

Źródło informacji:

e.kai.pl - www.ekai.pl

środa, 02 stycznia 2008
Stolica Apostolska - wydarzenia roku 2007. Część II.

CZERWIEC

3 - Benedykt XVI kanonizował bł. Szymona z Lipnicy, bernardyna żyjącego w XV w., kaznodzieję i opiekuna ubogich. Obok Polaka papież ogłosił świętymi także Jerzego Precza (1880-1962), kapłana z Malty, Karola od św. Andrzeja (1821-1893), holenderskiego pasjonistę, który większość życia pracował w Irlandii oraz francuską zakonnicę Marię Eugenię od Jezusa (1817-1898), założycielkę Zgromadzenia Sióstr Wniebowzięcia NMP. Papież podkreślił, że św. Szymon przepełniony był "miłosierną miłością, którą czerpał z Eucharystii, nie ociągał się z niesieniem pomocy chorym dotkniętym zarazą, która i jego doprowadziła do śmierci". Nazwał go wielkim synem ziemi polskiej, świadkiem Chrystusa o duchowości św. Franciszka z Asyżu oraz podał go za przykład "aktualnego wzoru chrześcijanina, który - zainspirowany duchem Ewangelii - gotów jest oddać życie za braci". Zawierzył jego opiece cierpiących z powodu ubóstwa, choroby, osamotnienia i niesprawiedliwości społecznej. Była to czwarta kanonizacja w czasie obecnego pontyfikatu. Dotychczas Benedykt XVI ogłosił 14 świętych, w tym trzech Polaków - Józefa Bilczewskiego i Zygmunta Gorazdowskiego (w 2005 r.) oraz Szymona z Lipnicy.

9 - Kryzys bliskowschodni oraz konflikt w Darfurze znalazły się w centrum rozmowy Benedykta XVI z Georgem W. Bushem. Była to pierwsza wizyta prezydenta USA u obecnego papieża, który wiedząc, że przybywa on prosto ze szczytu G-8 pytał o konkretne rezultaty tego spotkania. Kiedy Bush zapewnił iż zakończyło się ono sukcesem, Benedykt XVI zapytał jakie podjęto decyzje "dla ludzkości". Prezydent oświadczył wówczas, że podwojono sumę przeznaczoną na rzec walki z AIDS w Afryce.

15 - Słowacja i Polska są we wschodniej Europie "dwoma krajami posiadającymi najbogatsze dziedzictwo tradycji katolickiej" - podkreślił Benedykt XVI w czasie spotkania z biskupami słowackimi w Watykanie. Przestrzegł zarazem, że z powodu wszechstronnego procesu sekularyzacji, są one "obecnie wystawione na niebezpieczeństwo", iż dziedzictwo tradycji katolickiej, "którego nie zdołał zniszczyć reżim komunistyczny, zostanie poważnie naruszone przez czynniki typowe dla zachodnich społeczeństw: konsumpcjonizm, hedonizm, laicyzm, relatywizm". Aby się przed tym uchronić, wspólnoty chrześcijańskie muszą "przebyć drogę odnowy zapoczątkowanej przez Sobór Watykański II".

16 - Benedykt XVI spotkał się w Watykanie z prawosławnym arcybiskupem Cypru, Chryzostomem II, który złożył oficjalną wizytę w Stolicy Apostolskiej. We wspólnej deklaracji hierarchowie podkreślili, że Unia Europejska nie może ograniczyć się do "współpracy wyłącznie gospodarczej", lecz "potrzebuje solidnych podstaw kulturowych, podzielanych przez wszystkich etycznych punktów odniesienia i otwarcia na wymiar religijny". "Trzeba ożywić chrześcijańskie korzenie Europy, które w ciągu wieków przyczyniły się do wielkości jej cywilizacji i uznać, że tradycja chrześcijańska Zachodu i Wschodu mają w tym względzie ważne zadanie do spełnienia" - podkreślili Benedykt XVI i Chryzostom II. Pięć dni później papież przyjął zwierzchnika Asyryjskiego Kościoła Wschodu, patriarchę Mar Dinkhę IV.

26 - Benedykt XVI zdecydował o powrocie do tradycji nakazującej, że papieżem może zostać ten, kto w czasie konklawe otrzyma dwie trzecie głosów jego uczestników. Jest to odejście od postanowienia Jana Pawła II, który w konstytucji apostolskiej "Universi Dominici gregis" z 1996 r. przewidział możliwość, że gdy 33 głosowania, w których wymagana jest większość dwóch trzecich, nie przyniosą rezultatu, wystarczy zwykła większość. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi uważa, że Benedykt XVI uchylił decyzję Jana Pawła II najprawdopodobniej dlatego, żeby wierni mieli pewność, iż papież został wybrany przez znaczącą większość uczestników konklawe.

30 - Ogłoszono list Benedykta XVI do katolików w Chińskiej Republice Ludowej. Wspominając brak oficjalnych stosunków między Stolicą Apostolską a ChRL, papież wyraża nadzieję na rozpoczęcie dialogu w tej dziedzinie, nawet jeśli proces normalizacji będzie wymagał czasu. Przypomina jednocześnie, że Kościół nie żąda dla siebie żadnych przywilejów ani nie utożsamia się z żadnym systemem politycznym. "Nie da się rozwiązać istniejących problemów przez stały konflikt z prawowitymi władzami cywilnymi. Z drugiej jednak strony nie do przyjęcia jest uległość wobec nich, kiedy niesłusznie mieszają się do spraw, które dotyczą wiary i dyscypliny Kościoła" - pisze Ojciec Święty. Przypomina podstawowe zasady eklezjologii katolickiej, w tym wyłączność zwierzchnictwa biskupów nad Kościołami lokalnymi, konieczność ich więzi między sobą oraz z następcą św. Piotra. Rozważa trzy sytuacje, w jakich działają tamtejsi katolicy. Pierwszą z nich są tzw. wspólnoty Kościoła podziemnego, kierowane przez biskupów pozostających w pełnej jedności ze Stolicą Apostolską. Druga dotyczy biskupów wyznaczonych przez państwo, którzy jednak później poprosili Watykan o uznanie święceń. Trzecia obejmuje biskupów wyświęconych ważnie, ale bez mandatu Stolicy Apostolskiej, którzy nie pozostają z nią w jedności. Papież podkreśla ważność sprawowanych przez nich sakramentów, nawet jeśli przyjęli święcenia w sposób niegodziwy. Zachęca chińskich wiernych do pojednania i zachowania jedności Kościoła, podkreślając potrzebę jego niezależności od instytucji państwowych. Zwraca uwagę, że Kościół winien być kierowany przez biskupów, a nie przez inne instytucje. W tym kontekście zwraca uwagę, że tzw. Kolegium Biskupów Katolickich Chin, złożone z biskupów wyświęconych bez zgody papieża, nie może być uznawane za pełnoprawną konferencję episkopatu. Podkreśla stałą gotowość Stolicy Apostolskiej do podjęcia dialogu z władzami, np. w sprawie przedstawiania kandydatów na biskupów, nominacji biskupich czy struktur administracyjnych Kościoła. Odwołuje też wszelkie uprawnienia i wytyczne, wprowadzone uprzednio przez Stolicę Apostolską, gdyż obecne okoliczności pozwalają na zachowywanie norm kanonicznych. Zabraniały one m.in. koncelebrowania z biskupami konsekrowanymi bez zgody papieża i udziału we Mszach św. sprawowanych przez wyświęconych przez nich kapłanów. Benedykt XVI ustanawia też w całym Kościele Dzień Modlitw za Kościół w Chinach. Będzie nim 24 maja, wspomnienie liturgiczne Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, będące świętem patronalnym głównego chińskiego sanktuarium maryjnego w Szeszan koło Szanghaju. Chińskie serwisy internetowe, które zamieściły list Benedykta XVI do katolików chińskich, otrzymały nakaz usunięcia go. Był on natomiast rozdawany wśród wiernych, np. w diecezji szanghajskiej.

LIPIEC

7 - Benedykt XVI zniósł ograniczenia dotyczące Mszy trydenckiej. W liście apostolskim motu proprio data "Summorum Pontificum" papież postanowił, że może ją odprawić każdy ksiądz bez konieczności uprzedniego starania się o zgodę biskupa. Wcześniej taki wymóg wprowadził w 1984 r. Jan Paweł II, który zezwolił wtedy na stosowanie w pewnych okolicznościach Mszy trydenckiej według Mszału z 1962 r. Ponadto ordynariusz miejsca może erygować parafię personalną, kiedy na liturgię trydencką chce uczęszczać bardzo duża liczba wiernych. Motywy papieskiej decyzji wyjaśnione są w dodatkowym liście Ojca Świętego do biskupów. Wnika z niego, że zamiarem Benedykta XVI jest doprowadzenie do "wewnętrznego pojednania w łonie Kościoła". Liturgia rzymska ma więc obecnie dwie formy: zwyczajną (będącą wynikiem reformy liturgicznej przeprowadzonej przez Pawła VI w 1970 r.) i nadzwyczajną (trydencką według Mszału z 1962 r.).

10 - Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła "Odpowiedzi na pytania dotyczące niektórych aspektów nauki o Kościele". Podstawową tezą dokumentu jest przypomnienie prawdy, że Kościół ustanowiony przez Chrystusa jako społeczność "trwa w Kościele katolickim, rządzonym przez następcę Piotra oraz Biskupów pozostających z nim we wspólnocie". Choć "Kościół Chrystusowy jest obecny i działa w Kościołach i Wspólnotach kościelnych nie będących w pełnej komunii z Kościołem katolickim - dzięki elementom uświęcenia i prawdy, które są w nich obecne - tym niemniej pojecie «trwa» (subsistit) może być przypisane wyłącznie Kościołowi katolickiemu". Kościoły wschodnie "mimo odłączenia posiadają prawdziwe sakramenty", dlatego "zasługują na imię Kościołów partykularnych czy lokalnych". Kościół katolicki nazywa je siostrzanymi, mimo że charakteryzuje je brak komunii z widzialną głową Kościoła - Biskupem Rzymu. Natomiast pojęcia "Kościół" autorzy dokumentu nie przyznają wspólnotom protestanckim. Nazywane są one jedynie "Wspólnotami kościelnymi", gdyż "nie posiadają sukcesji apostolskiej w sakramencie święceń, przez co brakuje im koniecznego elementu do bycia Kościołem". Nie zachowały one również "właściwej i integralnej rzeczywistości misterium eucharystycznego". Niezależnie od tych braków zarówno Kościoły wschodnie jak i Wspólnoty kościelne powstałe na bazie reformacji są drogą do zbawienia, analogicznie jak Kościół katolicki, gdyż "Duch Chrystusa nie wzbrania się przecież posługiwać nimi jako środkami zbawienia, których to moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu". Dokumentowi - który zredagowany został w formie pytań i odpowiedzi - towarzyszy obszerny komentarz teologiczny. Przypomina on, że choć ekumenizm pozostaje jednym z priorytetów Kościoła katolickiego, to "aby dialog mógł być prawdziwie konstruktywny, poza otwarciem na rozmówcę, konieczna jest wierność tożsamości katolickiej. Tylko w taki sposób można będzie dojść do jedności wszystkich chrześcijan".

Źródło informacji:

e.kai.pl - www.ekai.pl

niedziela, 30 grudnia 2007
Stolica Apostolska - wydarzenia roku 2007. Część I.

STYCZEŃ

8 - W przemówieniu do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej papież zapewnił, że Kościół katolicki gotów jest współpracować z wszystkimi ludźmi dobrej woli w służbie człowiekowi. Za najważniejsze z wyzwań stojących przed ludzkością uznał brak wody, pożywienia i dachu nad głową, który dotyka "miliony osób, szczególnie kobiet i dzieci". Pogłębiający się "skandal głodu" wymaga zdaniem papieża "zmiany stylu życia, wyeliminowania strukturalnych przyczyn wadliwego funkcjonowania światowej ekonomii i skorygowania modeli rozwoju, które zdają się niezdolne do zapewnienia poszanowania środowiska oraz integralnego rozwoju człowieka, dzisiaj, ale przede wszystkim w dniu jutrzejszym". Nawiązując do sytuacji na Bliskim Wschodzie Benedykt XVI zapewnił, że "Stolica Apostolska nie przestanie powtarzać, że rozwiązania wojskowe prowadzą donikąd". Wskazał, że "Izraelczycy mają prawo żyć w pokoju w swym państwie", zaś "Palestyńczycy mają prawo do wolnej i suwerennej ojczyzny". "Kiedy każdy z narodów regionu zobaczy, że brane są pod uwagę jego oczekiwania i poczuje się mniej zagrożony, umocni się wzajemne zaufanie" - wyjaśnił papież.

19-20 - W Watykanie odbyła się narada nt. sytuacji Kościoła w Chinach. Obradom, z udziałem przedstawicieli Kurii Rzymskiej oraz Kościoła z Makau, Hongkongu i Tajwanu, przewodniczył sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone. Opublikowany po ich zakończeniu komunikat podkreślał wolę "normalizacji stosunków" i prowadzenia konstruktywnego dialogu z Chinami, w poszukiwaniu rozwiązań zgodnych "z podstawowymi zasadami boskiego ustanowienia Kościoła oraz wolności religijnej". Z radością stwierdzał też, że niemal wszyscy biskupi i księża chińscy pozostają dzisiaj w jedności z papieżem. Wspomniał również na zaskakujący wzrost liczby katolików w tym kraju.

25 - Historyczne spotkanie papieża z premierem Wietnamu Nguyenem Tan Dungiem. W komunikacie watykańskiego Biura Prasowego zostało ono nazwane ważnym krokiem ku normalizacji dwustronnych stosunków między Stolicą Apostolską i Wietnamem.

27 - Mentalność relatywistyczną, "która w sposób mniej lub bardziej jawny bądź ukryty, może zakraść się także do wspólnoty kościelnej", skrytykował Benedykt XVI w przemówieniu do Roty Rzymskiej. Wyjaśnił, że "w niektórych środowiskach kościelnych szerzy się przekonanie, zgodnie z którym dobro duszpasterskie osób znajdujących się w nieuregulowanej sytuacji małżeńskiej wymagać ma swego rodzaju kanonicznego ich uregulowania, niezależnie od ważności czy nieważności ich małżeństwa, to znaczy niezależnie od «prawdy» dotyczącej ich osobistego położenia". Przestrzegł kościelnych sędziów przed uleganiem "wypaczonej interpretacji obowiązujących norm kanonicznych". Oznaczałoby to oddalenie się "od prawdziwej istoty małżeństwa" poprzez sprzyjanie imitacjom rzeczywistości małżeńskiej "pod rozmaitymi mniej lub bardziej pociągającymi nazwami".

LUTY

12 - Żadne prawo stanowione przez człowieka nie może obalić prawa Stwórcy bez naruszenia fundamentu społeczeństwa - powiedział Benedykt XVI do uczestników międzynarodowego kongresu nt. prawa naturalnego, zorganizowanego przez Papieski Uniwersytet Laterański. Wskazując na ogromne korzyści, jakie przynosi postęp nauki i techniki, zaznaczył, że "nie wszystko to, co jest z naukowego punktu widzenia wykonalne, jest jednocześnie dopuszczalne moralnie". Wynika stąd konieczność refleksji nad prawem naturalnym, które poprzedza jakiekolwiek prawo ludzkie. Prawo naturalne, wpisane w serce człowieka, zakłada unikanie zła i czynienie dobra, jednak dziś często bywa niezrozumiałe dlatego, że nie przyjmuje się metafizycznej koncepcji natury. Tymczasem jest ono "ostatecznie jedynym skutecznym bastionem przeciwko samowoli władzy czy oszustwom manipulacji ideologicznej". Na tej płaszczyźnie możliwy jest dialog między wierzącymi i niewierzącymi, teologami, filozofami i prawnikami a ludźmi nauki, którzy mogą dostarczyć cennego materiału także ustawodawcom w zakresie życia jednostki i społeczeństwa - wskazał Benedykt XVI.

22 - W watykańskiej Auli Błogosławieństw papież odpowiadał na pytania zadawane przez księży diecezji rzymskiej. Podkreślił, że Kościół nie jest wielką strukturą ani organizacją ponadnarodową, centrum władzy ani organizacją społeczną, stanowi natomiast "ciało duchowe". "W kazaniach powinniśmy propagować tę wizję. Homilia jest wspaniałą okazją do bliskiego kontaktu z ludźmi i przekazywania im duchowości" - zauważył Ojciec Święty. Wskazał na konieczność towarzyszenia młodzieży, aby doszła do przekonania, że "wiara nie jest czymś z przeszłości". "Ważne jest, by młodzi ludzie spotkali osoby, w których mogą zobaczyć, że życie chrześcijańskie jest dziś możliwe, sensowne" - powiedział papież.

MARZEC

13 - Papież przyjął prezydenta Rosji Władimira Putina. Było to ich pierwsze spotkanie. Trwająca 25 minut rozmowa odbyła się w języku niemieckim. Komunikat Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej określił klimat wizyty Putina mianem pozytywnego. Zostały omówione m.in. stosunki między Kościołem katolickim i Rosyjskim Kościołem Prawosławnym.

13 - Opublikowano pierwszą adhortację apostolską Benedykta XVI "Sacramentum Caritatis" (Sakrament miłości). Zawiera ona wnioski płynące z XI Zwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów, jaki odbył się w Watykanie w dniach 2-23 października 2005 r. Jego tematem była Eucharystia jako źródło i szczyt życia i misji Kościoła. Papież zaleca unikanie przez księży głoszenia homilii abstrakcyjnych, ponowne odkrycie praktyki odpustów, udzielanie Komunii św. osobom upośledzonym umysłowo, zlikwidowanie w kościołach barier architektonicznych dla niepełnosprawnych, odprawianie Mszy św. po łacinie podczas wielkich celebracji międzynarodowych i wykorzystanie w liturgii śpiewu gregoriańskiego. Potwierdza konieczność celibatu księży oraz odmowę udzielania Komunii św. katolikom rozwiedzionym, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Polityków wzywa, aby stanowione przez nich prawa były spójne z ich wiarą, zaś wszystkich wierzących - do wcielenia w życie duchowości eucharystycznej, polegającej na darze z samego siebie. Podkreśla, że Eucharystia "ustanawia obiektywnie mocną wieź jedności pomiędzy Kościołem katolickim a Kościołami prawosławnymi, które zachowały autentyczną i pełną naturę tajemnicy Eucharystii". Tłumaczy, że podczas takich celebracji, jak ślub czy pogrzeb z udziałem osób nie mogących przystąpić do Komunii św. z racji swej sytuacji życiowej lub przynależności do innego wyznania i religii, "powinno się rozważyć słuszność zastąpienia celebracji eucharystycznej celebracją słowa Bożego".

KWIECIEŃ

13 - W Watykanie odbyła się prezentacja książki Benedykta XVI "Jezus z Nazaretu". Na okładce widnieje zarówno imię Benedykta XVI, jak też jego imię i nazwisko sprzed wyboru na Stolicę Piotrową - Joseph Ratzinger. Książkę papież zaczął bowiem pisać jeszcze jako kardynał w 2003 r. "Po wyborze na stolicę Biskupa Rzymskiego wykorzystałem wszystkie wolne chwile na pisanie kolejnych części książki. Ponieważ nie wiem, jak długo jeszcze będą mi dane czas i siły, zdecydowałem się opublikować, jako część I, początkowe 10 rozdziałów, obejmujących okres od chrztu w Jordanie do wyznania Piotra i Przemienienia". Autor zapowiada też drugą część dzieła. We wstępie papież napisał, że to 300-stronicowe dzieło, będące owocem jego "długiej wewnętrznej drogi" i "osobistego szukania «oblicza Pana»", nie jest wypowiedzią Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, "zatem każdemu wolno mieć przeciwne zdanie". Ks. prałat Paweł Ptasznik uznał w wywiadzie dla KAI, że "Jezus z Nazaretu" ma "znaczenie programowe dla pontyfikatu Benedykta XVI", porównywalne z encykliką "Redemptor hominis" w przypadku Jana Pawła II.

16 - 80. rocznica urodzin Benedykta XVI. Gigantyczny tort czekoladowy, jaki ofiarowali mu z tej okazji cukiernicy z okolic Neapolu, przekazany został do stołówki rzymskiej Caritas na Colle Oppio. Tort, który zdobiła makieta kolumnady bazyliki św. Piotra, podzielono na trzysta porcji. Natomiast chińscy katolicy zarezerwowali dla Ojca Świętego bilet wstępu na Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się w Pekinie w 2008 r. Mają oni nadzieję, że będą mogli powitać Benedykta XVI w swojej ojczyźnie.

19 - Wizytę w Watykanie złożył sekretarz generalny ONZ Ban Ki-mun. Zaprosił on papieża do odwiedzenia siedziby tej organizacji w Nowym Jorku. W rozmowach z Benedyktem XVI i kardynałem sekretarzem stanu Tarcisio Bertone mówiono o "wkładzie, jaki Kościół katolicki i Stolica Apostolska, wychodząc od swej tożsamości i korzystając z właściwych sobie środków, wnieść mogą w działalność ONZ na rzecz rozwiązania trwających konfliktów oraz osiągnięcia porozumienia między narodami" - głosił watykański komunikat.

27 - Został ogłoszony 58-stronicowy dokument, zwany "Lineamenta", wskazujący tematy do dyskusji na zapowiedziane na 5-26 października 2008 r. XII Zgromadzenie Zwyczajne Synodu Biskupów. Obradować ono będzie w Watykanie na temat "Słowo Boże w życiu i misji Kościoła". Dokument podkreśla, że nadal wielu chrześcijan nie zna wystarczająco Pisma Świętego. Zwraca uwagę, że ciągle jeszcze występują trudności z dostępem do Dobrej Nowiny w wielu językach narodowych, chociaż Biblię przełożono w całości lub częściowo na ponad 2350 języków spośród 6,7 tys. istniejących.

MAJ

5 - Wdzięczność misjonarkom i misjonarzom za szerzenie Ewangelii, nieraz za cenę własnej krwi, wyraził Benedykt XVI w przemówieniu do uczestników międzynarodowego kongresu z okazji 50. rocznicy encykliki Piusa XII "Fidei donum". Wprowadziła ona nową formę współpracy misyjnej, polegającą na wysyłaniu do "młodych" Kościołów - szczególnie w Afryce - księży diecezjalnych ze "starych" krajów chrześcijańskich. "W ciągu tych dziesięcioleci kontakty i wymiana misyjna stały się intensywniejsze, również dzięki rozwojowi środków przekazu. W ten sposób Kościół nawiązał kontakt praktycznie z każdą cywilizacją i kulturą. Z drugiej strony wymiana darów między wspólnotami kościelnymi dawnej i najnowszej daty stała się wzajemnym ubogaceniem. Przyczyniła się do wzrostu świadomości, że wszyscy jesteśmy «misjonarzami», to znaczy wszyscy włączamy się, choć na różne sposoby, w głoszenie i dawanie świadectwa Ewangelii" - powiedział Benedykt XVI.

31 - Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się 176 państwem utrzymującym pełne stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską. Nawiązała ona także relacje z większością organizacji międzynarodowych, Unią Europejską i Suwerennym Zakonem Kawalerów Maltańskich.

Źródło informacji:

e.kai.pl - www.ekai.pl

Watykan: 21 katolickich duchownych oddało życie głosząc Ewangelię

21 katolickich duchownych - kapłanów, zakonników, zakonnic i seminarzystów - oddało w tym roku życie, które świadomie narażali głosząc Ewangelię. Informuje o tym agencja Kongregacji Ewangelizacji Narodów "Fides", zwracając uwagę, że w roku ubiegłym zginęły o trzy osoby mniej.

21 katolickich duchownych - kapłanów, zakonników, zakonnic i seminarzystów - oddało w tym roku życie, które świadomie narażali głosząc Ewangelię. Informuje o tym agencja Kongregacji Ewangelizacji Narodów "Fides", zwracając uwagę, że w roku ubiegłym zginęły o trzy osoby mniej.

26 grudnia, w uroczystość św. Szczepana, pierwszego męczennika chrześcijańskiego, Benedykt XVI podkreślił, ze i dziś jeszcze są ludzie, którzy za swoją wiarę w Chrystusa, wierność Kościołowi i następcy św. Piotra są "prześladowani, więzieni, torturowani". Słowa papieża potwierdza teraz Kongregacja zajmująca się misjami w swym dorocznym raporcie, poświęconym tym, "którzy dokonali radykalnego wyboru, stając się świadkami Miłości Boga w rzeczywistości, która często zdominowana jest przez przemoc, upadek moralny, materialne i duchowe ubóstwo, pogardę dla godności i praw człowieka".

Ich ciała, jak się przypomina, często znalezione zostały "po jakimś czasie od śmierci na skutek napadu rabunkowego, agresji czy kradzieży". Tak było w przypadku 90-letniego ojca Mario Bianco, który zmarł w Manizales w Kolumbii po ataku bandytów szukających pieniędzy i cennych przedmiotów i ojca Fernando Sancheza Durana, proboszcza w Mieście Meksyk, uprowadzonego i zamordowanego, po kradzieży z plebani samochodu, telewizora i komputera. Ojca Ricardo Juniousa, zaangażowanego w walkę w handlarzami narkotyków, znaleziono uduszonego po ewidentnych długich torturach w swej parafii.

Raport przynosi wiele szczegółów na temat gwałtownej śmierci pozostałych męczenników. Podkreśla się w nim, że najwięcej ofiar odnotowano w tym roku w Azji: czterech kapłanów, trzech diakonów i jeden seminarzysta. W Ameryce zginęło sześciu kapłanów i jedne zakonnik. W Afryce - trzech kapłanów i jedna zakonnica, a w Europie dwóch kapłanów.

Źródło informacji:

e.kai.pl - www.ekai.pl

sobota, 29 grudnia 2007
Rzym: potrzebna konserwacja relikwii żłóbka Jezusa

 

Rzym - Bazylika Santa Maria Maggiore

Rzym - Basilica Papale Santa Maria Maggiore

Natychmiastowej konserwacji wymaga tzw. Sacra Culla, czyli "święta kołyska", przechowywana w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie.

Pięć deszczułek z drewna klonowego, odnalezionych w I w. przez św. Helenę, matkę cesarza Konstantyna, miało być częścią betlejemskiego żłóbka, w którym złożono Jezusa po narodzeniu.

Są one w bardzo niedobrym stanie - potwierdził ks. Franco Gualdrini, prefekt zakrystii rzymskiej bazyliki. Powiedział on Radiu Watykańskiemu, że zaraz po nowym roku specjalna komisja przygotuje program prac konserwatorskich.

Przypomniał też pokrótce historię relikwii. Kołyska Jezusa czczona była już w Palestynie. Gdy w 642 r. papieżem został pochodzący z Palestyny Teodor, jego przyjaciel św. Sofroniusz, biskup Jerozolimy, ofiarował mu relikwie kołyski, przechowywane dotychczas w Betlejem. Po przywiezieniu ich do Rzymu papież przekazał je w 650 r. bazylice Matki Bożej Większej, która nosiła wówczas nazwę Matki Bożej ad Praesepe - od Żłóbka.

Źródło informacji:

e.kai.pl - www.ekai.pl

Źródło grafiki:

Archwium Prywatne

20:02, ecclesianostra , Ciekawostki
Link Dodaj komentarz »
Bp Regmunt nowym ordynariuszem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

Benedykt XVI przyjął rezygnację złożoną ze względu na wiek przez biskupa zielonogórsko-gorzowskiego Adama Dyczkowskiego. Na jego miejsce Papież mianował dotychczasowego biskupa pomocniczego w Legnicy Stefana Regmunta. Nowy ordynariusz zielonogórsko-gorzowski ma 56 lat. Jest doktorem psychologii, którą studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Sakrę biskupią otrzymał w 1994 r. W Episkopacie Polski bp Regmunt zajmował się sprawą powołań, należał do komisji charytatywnej, a obecnie kieruje zespołem ds. duszpasterstwa służby zdrowia. Natomiast w diecezji legnickiej odpowiadał za ruchy i stowarzyszenia katolickie.

Ponadto Ojciec Święty przyjął rezygnację złożoną ze względu na wiek przez biskupa pomocniczego diecezji sandomierskiej Mariana Zimałka.

Źródło informacji:

tc / rv - www.radiovaticana.org

Bożonarodzeniowe Orędzie Ojca Świętego Benedykta XVI

„Zajaśniał nam dzień święty,
pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu,
bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię”.
(Msza w dzień Bożego Narodzenia, śpiew przed Ewangelią)

Drodzy Bracia i Siostry,

„Zajaśniał nam dzień święty”. Dzień wielkiej nadziei: dziś narodził się Zbawiciel ludzkości! Narodziny dziecka zazwyczaj niosą światło nadziei wszystkim, którzy go z drżeniem oczekiwali. Kiedy w grocie betlejemskiej narodził się Jezus, „wielkie światło” zajaśniało nad ziemią; wielka nadzieja weszła w serca tych, którzy Go oczekiwali, „lux magna” (wielkie światło), jak śpiewa liturgia dnia Narodzenia Pańskiego. Z pewnością nie było ono „wielkie” według pojęć tego świata, ponieważ początkowo widzieli je tylko Maryja, Józef, grupa pasterzy, potem Mędrcy, starzec Symeon, prorokini Anna: ci, których Bóg uprzednio wybrał. A jednak, w tajemnej ciszy tej świętej nocy dla każdego człowieka zabłysła wielka, niegasnąca światłość; na świat weszła wielka nadzieja, niosąca szczęście: „Słowo stało się ciałem i oglądaliśmy jego chwałę” (J 1,14).

„Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności” – zapewnia św. Jan (1 J 1,5). W Księdze Rodzaju czytamy, że kiedy powstawał wszechświat, „ziemia była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód. Wtedy Bóg rzekł: Niech się stanie światłość. I stała się światłość” (Rdz 1, 2-3). Słowo stwórcze Boga, Dabar po hebrajsku, Verbum po łacinie, Logos po grecku – jest Światłem, źródłem życia. Wszystko się stało poprzez Logos i bez Niego nie stało się nic z tego, co istnieje (por. J 1,3). Oto dlaczego wszystkie stworzenia są w istocie dobre i niosą w sobie ślad Boga, promyk Jego światła. Jednakże, kiedy Jezus narodził się z Maryi Dziewicy, samo Światło przyszło na świat. „Bóg z Boga, światłość ze światłości”, jak wyznajemy w Credo. W Jezusie Bóg przyjął to, co nie jest, pozostając tym, czym jest: „wszechmoc weszła w dziecięce ciało i nie została odsunięta od rządzenia światem” (por. Augustyn, Mowa 184, 1 o Bożym Narodzeniu). Ten, który jest stworzycielem człowieka, stał się człowiekiem, aby przynieść światu pokój. Dlatego w noc Bożego Narodzenia zastępy Aniołów śpiewają: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2,14).

„Wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię”. Światło Chrystusa jest nośnikiem pokoju. Dzisiejszej nocy podczas Pasterki liturgia eucharystyczna zaczęła się właśnie tym śpiewem: „Dzisiaj prawdziwy pokój zstąpił z nieba na ziemię” (Antyfona na wejście). Co więcej, tylko „wielkie” światło, które zajaśniało w Chrystusie, może dać ludziom „prawdziwy” pokój: oto dlaczego każde pokolenie jest wezwane, by je przyjąć, by przyjąć Boga, który w Betlejem stał się jednym z nas.

To jest Boże Narodzenie! Wydarzenie historyczne i misterium miłości, które od ponad dwóch tysięcy lat stanowi wyzwanie dla ludzi, mężczyzn i kobiet każdej epoki i każdego miejsca. Jest świętym dniem, w którym rozbłyska „wielka światłość” Chrystusa niosąca pokój. Oczywiście, aby Go rozpoznać, aby Go przyjąć, potrzeba wiary, potrzeba pokory. Pokory Maryi, która uwierzyła słowu Pana i – jako pierwsza, schylona nad żłobkiem - oddała cześć Owocowi swojego łona; potrzeba pokory Józefa, człowieka sprawiedliwego, który miał odwagę wiary i wolał być posłuszny Bogu, niż dbać o własną reputację; pokory pasterzy, ubogich i anonimowych, którzy przyjęli nowinę głoszoną przez niebieskiego zwiastuna, w pośpiechu pobiegli do groty, gdzie znaleźli dopiero co urodzone dziecię i pełni zdumienia oddali Mu cześć, wychwalając Boga (por. Łk2,15-20). Prości, ubodzy duchem – są głównymi postaciami Bożego Narodzenia, wtedy i dzisiaj; są stałymi bohaterami historii Boga, niestrudzonymi budowniczymi Jego królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W ciszy nocy betlejemskiej narodził się Jezus i został przyjęty troskliwymi rękami. A teraz, w to nasze Boże Narodzenie, podczas którego rozbrzmiewa dalej radosne zwiastowanie Jego zbawczych narodzin – kto jest gotów otworzyć Mu drzwi swojego serca? Także do nas, ludzi obecnej epoki, przychodzi Chrystus, aby przynieść światło, aby przynieść pokój! Ale kto czuwa z sercem czujnym i rozmodlonym w tę noc zwątpień i niepewności? Kto oczekuje świtu nowego dnia, mając zapalony płomyk wiary? Kto znajduje czas, by słuchać Jego słowa i dać się pociągnąć urokowi Jego miłości? Tak! Jego orędzie pokoju jest dla wszystkich; przychodzi do wszystkich, aby ofiarować im siebie jako pewną nadzieję zbawienia.

Oby światło Chrystusa, który przychodzi, aby oświecić każdego człowieka, zabłysło wreszcie i stało się pocieszeniem dla tych, którzy są w ciemnościach nędzy, niesprawiedliwości, wojny; dla tych, którzy doświadczają, że ciągle jeszcze odmawia się im słusznego dążenia do pewniejszego bytu, ochrony zdrowia, wykształcenia, stałego zatrudnienia, do pełniejszego uczestnictwa w odpowiedzialności za sprawy obywatelskie i polityczne, w wolności od wszelkiego ucisku i w zabezpieczeniu przed tym, co obraża ich ludzką godność. Ofiarami krwawych konfliktów zbrojnych, terroryzmu i wszelkiego rodzaju przemocy, które sprawiają niebywałe cierpienia całym społecznościom, są zwłaszcza grupy najbardziej bezbronne, dzieci, kobiety, ludzie starsi. Równocześnie napięcia etniczne, religijne i polityczne, niepewność, rywalizacja, sprzeczności, niesprawiedliwości i dyskryminacje, które ranią tkankę wewnętrzną wielu krajów, zaostrzają relacje międzynarodowe. I na świecie coraz bardziej rośnie liczba emigrantów, uchodźców, przesiedleńców, także z powodu częstych klęsk żywiołowych, będących niejednokrotnie wynikiem niepokojącego braku równowagi w środowisku.

W tym dniu pokoju myśl biegnie zwłaszcza tam, gdzie rozbrzmiewa szczęk broni: ku umęczonym ziemiom Darfuru, Somalii, północnej części Demokratycznej Republiki Konga, ku pograniczu Erytrei i Etiopii, na cały Bliski Wschód, a szczególnie do Iraku, Libanu i Ziemi Świętej, do Afganistanu, Pakistanu i Sri Lanki, w region Bałkanów i ku tak licznym innym sytuacjom kryzysowym, niestety często zapominanym. Niech Dziecię Jezus zaniesie pociechę tym, którzy znajdują się w sytuacji próby, da odpowiedzialnym za rządy mądrość i odwagę w poszukiwaniu rozwiązań godnych człowieka, sprawiedliwych i trwałych. Na pragnienie poczucia sensu i wartości, które odczuwa współczesny świat, na poszukiwania dobrobytu i pokoju, który znamionuje życie całej ludzkości, na oczekiwania ubogich Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, odpowiada swoim Narodzeniem. Niech jednostki i narody nie boją się uznać Go i przyjąć: z Nim „wielka światłość” oświetla horyzont ludzkości; wraz z Nim rozpoczyna się „święty dzień”, który nie zna zachodu. Oby to Boże Narodzenie było prawdziwie dla wszystkich dniem radości, nadziei i pokoju!

„Pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu”. Z Maryją, Józefem i pasterzami, z Mędrcami i niezliczoną rzeszą pokornych czcicieli nowonarodzonego Dziecięcia, którzy w ciągu historii przyjęli tajemnicę Bożego Narodzenia – także my, drodzy Bracia i Siostry ze wszystkich kontynentów, pozwólmy, by światło tego dnia rozprzestrzeniło się wszędzie: niech wejdzie do naszych serc, niech oświeci i ogrzeje nasze domy, niech wniesie spokój i nadzieję w nasze miasta, niech da światu pokój. To są moje życzenia dla was, którzy mnie słuchacie. Życzenia, które stają się pokorną, ufną modlitwą do Dzieciątka Jezus, aby Jego światło rozproszyło wszelkie ciemności waszego życia i aby was napełniło miłością i pokojem. Pan, który sprawił, że w Chrystusie rozbłysło Jego miłosierne oblicze, niech was napełni swoim szczęściem i uczyni was zwiastunami Jego dobroci. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

Źródło informacji:

Radio Watykańskie, za www.opusdei.pl

poniedziałek, 24 grudnia 2007
ŻYCZENIA

 

Z racji obchodzonej Uroczystości Narodzenia Pańskiego

pragnę życzyć wszystkim Odwiedzającym naszą stronę

spokojnych i błogosławionych Świąt.

Niech w Waszych sercach gości radość, miłość i pokój - te dary,

które przynosi Boża Dziecina

 

środa, 12 grudnia 2007
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO BENEDYKTA XVI NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU - 1 STYCZNIA 2008 ROKU

 

RODZINA WSPÓLNOTĄ POKOJU

TEKST
 
Opus Dei: List od Prałata (Grudzień 2007)
Najdrożsi: niech Jezus strzeże moje córki i moich synów!

Rozpoczęliśmy właśnie w Dziele rok maryjny, aby wyrazić wdzięczność Trójcy Przenajświętszej, przez Maryję, za erygowanie dwadzieścia pięć lat temu Prałatury Świętego Krzyża i Opus Dei. Zaleciłem wam na te miesiące kilka konkretnych aktów pobożności, lecz przede wszystkim proszę, aby każda i każdy z was zdecydowanie wzmocnił działania związane z dążeniem do świętości i z apostolstwem, poprzez intensywne i żarliwe obcowanie z naszą Matką w Niebie.

Już don Álvaro wskazał nam drogę maryjną w 1978 roku, z okazji pięćdziesięciolecia założenia Opus Dei. Jakże to logiczne – i potrzebne! – aby w sposób szczególny zwracać się do Naszej Pani przy okazji tych wyjątkowych rocznic. Także w tym idziemy śladami naszego Ojca. Pamiętam bardzo dobrze jego radość, gdy w roku 1954 Papież Pius XII ogłosił w Kościele rok maryjny na stulecie ustanowienia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Św. Josemaría przypomniał nam wtedy, że Opus Dei narodziło się i rozwinęło pod opieką Naszej Matki. Dlatego tak wiele jest zwyczajów maryjnych, przenikających codzienne życie dzieci Bożych w tym Dziele Bożym. Na wyraz swojego zadowolenia dodał: pomyślcie, jak bardzo ucieszyłem się na wieść, że rok 1954 poświęcony został przez Ojca Świętego Najświętszej Maryi Pannie (Św. Josemaría, 9 stycznia 1954).

Chciałbym, aby w waszych uszach zabrzmiały te słowa, ponieważ Św. Josemaría kierował je do nas wszystkich. Tak łatwo bowiem dostrzec pomoc Matki Bożej na każdym kroku naszego życia! Zastanówmy się nad tą opieką spokojnie, w owocnej ciszy modlitwy, a odkryjemy z większą jeszcze jasnością, że Nasza Matka w Niebie działa nieustannie, nawet w pozornie najmniejszych zdarzeniach naszego życia. To właśnie Ona, przez moc swego Syna, obroniła nas tyle razy przed zasadzkami nieprzyjaciela dusz, pomogła nam przezwyciężyć pokusy, dzięki Niej zwalczyliśmy przeszkody na drodze do Boga. To właśnie Ona – ponieważ tak zechciał Pan – zyskała dla nas nowe światła i łaski, które zakiełkowały w naszych sercach, mimo osobistej małości każdego z nas.

Te pierwsze dni roku maryjnego zbiegają się z nowenną do Niepokalanej: zwyczajem, który ukształtował się w Kościele jako przygotowanie do wielkiej uroczystości 8 grudnia. Jak nauczył nas św. Josemaría, każdy z nas nowennę tę przeżywa indywidualnie, w wybrany przez siebie sposób; zawsze dokładając więcej starań, by intensywniej obcować z Maryją, z większą pieczołowitością dbając o modlitwę, umartwienia, pracę zawodową; troszcząc się, by nasi krewni, przyjaciele, znajomi – im więcej, tym lepiej – zbliżyli się do Jezusa za pośrednictwem naszej Matki. Do Jezusa zawsze idzie się i „wraca” przez Maryję (św. Josemaría, Droga, nr 495).

Czas Adwentu, który także niedawno rozpoczęliśmy, ma stanowić impuls, aby wraz z Maryją i świętym Józefem przeżyć tygodnie dzielące nas od Bożego Narodzenia. Każdego roku w tych dniach słyszymy przez liturgię naglące zaproszenie, które rozbrzmiewa w naszych duszach; jest ono tym bardziej intensywne, im bliżej do 25 grudnia. To bardzo odpowiedni czas na rozważanie słów, jakimi od zarania historii Bóg starał się wlać otuchę w nasze serca.

Już w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju, bezpośrednio po opowieści o grzechu pierworodnym, Pismo Święte napełnia nas nadzieją. Zwracając się do kusiciela, który pod postacią węża zwiódł naszych pierwszych rodziców, mówi Pan: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę (Rdz 3, 15). Jest to obietnica Odkupienia, dokonanego przez Jezusa Chrystusa, potomka niewiasty. I także tutaj widzimy, jak wśród cieni, figurę Niewiasty cudownej – Matki Zbawiciela – nad którą wąż piekielny nie będzie miał żadnego panowania. Maryja, ściśle złączona ze swym Synem, osiągnie z Nim pełne zwycięstwo nad nieprzyjacielem dusz. Ze względu na zasługi Syna, będzie wolna od grzechu pierworodnego – z którym wszyscy się rodzimy – od pierwszego momentu swego poczęcia. Będzie zawsze Niepokalana, całkowicie święta w ciele i w duszy: Cała Święta, jak nazywają Ją chrześcijanie ze Wschodu.

Począwszy od tej pierwszej zapowiedzi, podczas liturgii czasu Adwentu powracają z całą swoją mocą głosy starożytnych proroków, jak wspaniała symfonia. Widzimy, przede wszystkim w ostatnim tygodniu, jak wobec rychłego Narodzenia Jezusa Kościół nie potrafi skrywać entuzjazmu i wybucha okrzykami pełnymi zachwytu: Mądrości Najwyższego, przyjdź i naucz nas drogi roztropności!, modli się liturgia 17 grudnia, jednego z ostatnich dni przygotowujących do Bożego Narodzenia. Kluczu Dawida, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach! Przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś! (Por. Mszał Rzymski, aklamacje poprzedzające Ewangelię w okresie 17-24 grudnia).

Córki i synowie moi, przyjmijmy całkowicie do siebie te naglące wezwania kierowane do nas przez Kościół. Przygotujmy serce już od pierwszych dni Adwentu; przygotujmy je, aby Pan znalazł je jak najczystszym i aby mógł znaleźć w nas z zadowoleniem swoje mieszkanie. Wiemy aż nadto, że nikt z nas nie jest godny, by Go przyjąć; lecz On, pełen miłosierdzia, wychodzi z inicjatywą: wychodzi nam naprzeciw i obdarza nas łaską. Każdego dnia przychodzi do nas w Eucharystii. Staranne przygotowanie tego codziennego momentu będzie najlepszym przysposobieniem się do Jego duchowego przyjścia na Boże Narodzenie. Zanoszę do Nieba prośbę, abyście pojęli w całej głębi ten okrzyk: Traktujcie go dobrze! (Por. Św. Josemaría, Droga, nr 531), który widzimy w pełni zrealizowany u Maryi i Józefa.

Zastanówmy się teraz przez chwilę, razem z Benedyktem XVI, nad tym, iż w liturgii nie używa się czasu przeszłego — Bóg przyszedł, ani przyszłego — Bóg przyjdzie, lecz teraźniejszy: «Bóg przychodzi». Jak dobrze widać, jest to czas teraźniejszy ciągły, czyli czynność, która wciąż się dokonuje: już się dokonała, dokonuje się teraz i jeszcze się dokona. «Bóg przychodzi» w każdej chwili.

Czasownik «przyjść» występuje tu jako słowo «teologiczne» czy wręcz «teologalne», ponieważ mówi nam o czymś, co dotyczy samej natury Boga. Głosić, że «Bóg przychodzi», znaczy więc głosić po prostu samego Boga, ukazując jedną z Jego istotnych i charakterystycznych cech: to, że jest On Bogiem-który-przychodzi.

Adwent jest wezwaniem dla wierzących, aby uświadomili sobie tę prawdę i zgodnie z nią postępowali. Niczym zbawienne wezwanie, ponawiane w kolejnych dniach, tygodniach, miesiącach, rozbrzmiewają słowa: Obudź się! Pamiętaj, że Bóg przychodzi! Nie wczoraj, nie jutro, ale dzisiaj, teraz! Jedyny prawdziwy Bóg, «Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba», nie jest Bogiem, który żyje sobie w niebie i nie interesuje się nami ani naszymi dziejami, lecz jest Bogiem-który-przychodzi.

Jest Ojcem, który nigdy nie przestaje o nas myśleć i w pełni szanując naszą wolność, pragnie nas spotkać i nawiedzić; chce przyjść, zamieszkać wśród nas, pozostać z nami. Przychodzi, bo chce nas wyzwolić od zła i śmierci, od tego wszystkiego, co uniemożliwia nam prawdziwe szczęście. Bóg przychodzi, aby nas zbawić
(Benedykt XVI, homilia na nieszpory I Niedzieli Adwentu, 2 grudnia 2006).

Adwent przynosi ze sobą wezwanie, aby pamiętać, iż Dominus prope (Liturgia godzin, drugie nieszpory I Niedzieli Adwentu, czytanie krótkie, Flp 4, 5) – Bóg jest blisko. Każdego roku wywiera na mnie wrażenie ten okrzyk liturgii, który możemy interpretować na wiele sposobów, dostosowując te słowa do duchowych potrzeb każdego z nas. Pamiętajmy jeszcze bardziej o tej radosnej rzeczywistości, z większą jeszcze głębią, kiedy naśladowanie Chrystusa wyda nam się bardzo trudne, wymagające; mając przekonanie, że nasz opór zniknie, jeśli zrobimy krok ku temu, by ta bliskość zmieniła się w zażyłość.

Dominus prope: między innymi dlatego, że jest wewnątrz naszej duszy w stanie łaski; tak blisko, że nie może być bardziej. Chce mieszkać z nami, wewnątrz nas.

Możemy myśleć też o Dominus prope, ponieważ zbliża się upamiętnienie tego wzniosłego momentu, w którym Wszechmogący, Wszechmocny, który niczego nie potrzebuje, zechciał okazać – gdy nadeszła pełnia czasów – iż znajduje upodobanie w stworzeniach, w każdym z nas: deliciæ meæ esse cum filius hominum (Prz 8, 31) – moją rozkoszą jest przebywać z synami ludzkimi.

Dominus prope służy nam także, aby wzmocnić wezwanie do apostolstwa. Postarajmy się bardziej, codziennie, przekazywać wokół nas, bez względów ludzkich, że Bóg jest bardzo blisko i woła u progu duszy: Otwórz mi, siostro moja, przyjaciółko moja, gołąbko moja, ty moja nieskalana (Pnp 5, 2), mówi do nas wszystkich, jak do Oblubienicy w Pieśni nad Pieśniami. Trzeba otworzyć Mu natychmiast drzwi do serca, nie pozwolić, by przeszedł obok: niech nie stanie się jak z Oblubienicą z Pieśni, przez jej opieszałość w odpowiedzi: Otworzyłam ukochanemu memu, lecz ukochany mój już odszedł i znikł (Ibid., 6).

Podejmijmy na nowo decyzję, by dobrze przygotować się do Bożego Narodzenia. Jesteśmy w pierwszym tygodniu Adwentu: jak często już powtórzyliśmy Veni, Domine Iesu (Ap 22, 20) – Przyjdź, Panie Jezu? Ile razy rozważaliśmy to zdanie z Pisma, w którym w tych dniach odkrywamy pełniejszy sens: rotate cæli (Iz 45, 8) , niech otworzą się niebiosa i chmury spuszczą Sprawiedliwego? Niech otworzy się ziemia! – moglibyśmy dodać. Niebiosa otworzyły się i otwierają się stale, ponieważ Pan jest przy nas w każdym czasie; lecz musimy podjąć decyzję, by przygotować nasze serca, jak ziemię, by nasiąkła tym Bożym deszczem, łaską, która chce nas uzdrowić, uświęcić i uczynić nas skutecznymi.

Czas Adwentu odznacza czas nadziei. Dokładnie wczoraj, 30 listopada, Ojciec Święty opublikował swoją drugą encyklikę noszącą tytuł Spe salvi: przez nadzieję zostaliśmy zbawieni. Jej lektura i rozważanie podczas tych tygodni pomoże nam głębiej przeżyć Boże Narodzenie.

Na koniec tego listu zwracam się do naszego Ojca, by nauczył nas szukać Chrystusa, z miłością, jaką okazywał biorąc do rąk figurkę Dzieciątka Jezus, kopię tej, jaka czczona jest u sióstr augustianek od św. Izabeli w Madrycie.

Bądźmy dalej bardzo zjednoczeni w modlitwie i intencjach, umieszczając w szczególny sposób Najświętszą Maryję w naszych modlitwach.

Z miłością was błogosławię,

wasz Ojciec

+ Javier

Rzym, 1 grudnia 2007

Źródło informacji:

www.opusdei.pl

niedziela, 09 grudnia 2007
Anioł Pański z Papieżem: adwentowe wołanie o nawrócenie

Kolejna po Maryi Niepokalanej adwentowa postać była przedmiotem papieskiego rozważania na Anioł Pański. Benedykt XVI nawiązał do ewangelii z dzisiejszej niedzieli, gdzie Jan Chrzciciel nawołuje do nawrócenia w obliczu zbliżającego się sądu Bożego. 

„Dzisiaj, poprzez liturgię drugiej Niedzieli Adwentu dociera do nas z Pustyni Judzkiej wezwanie Jana, Proroka czasów mesjańskich: „Nawracajcie się! Bliskie jest królestwo niebieskie! Przygotujcie drogę Panu!” (por. Mt 3, 2-3) – powiedział zwracając się do Polaków Papież. Oto zadania adwentowe: konkretne, skierowane do każdego z nas. Na ich realizację z serca wam błogosławię”.
Ojciec Święty podkreślił, że słowa Jana Chrzciciela pozostają aktualne w stosunku do każdego pokolenia. „To dziś, w teraźniejszości, rozgrywa się nasze przeznaczenie – mówił Papież. To my konkretną postawą obecnego życia decydujemy o tym, jaki los spotka nas w wieczności. U kresu ziemskich dni, w chwili śmierci, zostaniemy ocenieni na podstawie naszego podobieństwa bądź odmienności w stosunku do tego Dzieciątka, które ma się narodzić w ubogiej grocie w Betlejem, albowiem Ono jest Bożą miarą daną ludzkości”.

Syn Boży jest dla ludzkości objawieniem miłosiernej miłości Ojca, wezwaniem do złożenia własnego życia w ofierze tej miłości, która daje się poznać po „owocach godnych nawrócenia”. „Dzięki Ewangelii Jan Chrzciciel wciąż przemawia przez wieki do każdego pokolenia – mówił Benedykt XVI. Jakże jego jasne i twarde słowa są zbawienne dla nas, ludzi naszych czasów, w których nawet w sposobie przeżywania i rozumienia Bożego Narodzenia daje się nader często odczuć materialistyczna mentalność. Głos wielkiego proroka wzywa nas do przygotowania Panu, który przychodzi, drogi na współczesnych pustyniach – pustyniach zewnętrznych i wewnętrznych, spragnionych wody żywej, którą jest Chrystus”.

Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Benedykt XVI przypomniał, że w najbliższy czwartek (13 grudnia) spotka się ze światem akademickim Wiecznego Miasta. Papież zaprosił studentów do licznego udziału w Eucharystii, którą tego dnia w bazylice watykańskiej odprawi kard. Camillo Ruini w ramach przygotowań do Bożego Narodzenia.
 
Źródło informacji:
 
(rv/aw, © Radio Vaticana 2007), za Opoka.pl - www.opoka.org.pl
sobota, 08 grudnia 2007
NIEPOKALANE POCZĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

 

Immaculata

Okaż, żeś jest Matką,
Wzrusz modłami swymi
Tego, co Twym Synem
Zechciał być na ziemi.

20:10, ecclesianostra , Życie Modlitwy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 grudnia 2007
Papież o znaczeniu Adwentu w życiu Kościoła

Rozpoczynający się w pierwszą niedzielę Adwentu nowy rok liturgiczny jest okazją do przeżywania na nowo tajemnicy Chrystusa w historii. Mówił o tym Benedykt XVI w swych rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański 2 grudnia w Watykanie.

Licznie zgromadzonym na Placu św. Piotra wiernym przypomniał, że Adwent jest "stosownym czasem rozbudzenia w naszych sercach oczekiwania na Tego, «Który jest, Który był i Który przychodzi»". W tym kontekście wspomniał o swej najnowszej encyklice, poświęconej właśnie nadziei chrześcijańskiej.

Po wygłoszeniu swego przemówieniu i odmówieniu z obecnymi modlitwy maryjnej, Ojciec Święty udzielił im błogosławieństwa apostolskiego, a następnie pozdrowił przybyłych kolejno po angielsku, francusku, niemiecku, hiszpańsku, słowacku i polsku. W języku naszych południowych sąsiadów Papież pozdrowił zwłaszcza grekokatolików ze Spiszu.

A oto pełny tekst rozważań Benedykta XVI:

Drodzy bracia i siostry!

W tę pierwszą niedzielę Adwentu rozpoczyna się nowy rok liturgiczny: Lud Boży wyrusza w drogę, by przeżywać tajemnicę Chrystusa w historii. Chrystus jest ten sam wczoraj, dziś i na wieki (por. Hb 13,8); historia natomiast zmienia się i wymaga stałej ewangelizacji; istnieje potrzeba odnawiania jej od wewnątrz, a jedyną prawdziwą nowością jest Chrystus: to On jest jej pełnym wypełnieniem, świetlaną przyszłością człowieka i świata. Zmartwychwstały Jezus jest Panem, któremu Bóg podda wszystkich nieprzyjaciół, z samą śmiercią włącznie (por. 1 Kor 15,25-28). Adwent jest zatem stosownym czasem rozbudzenia w naszych sercach oczekiwania na Tego, "Który jest, Który był i Który przychodzi" (Ap 1,8). Syn Boży przyszedł już do Betlejem dwadzieścia wieków temu, wchodzi w każdej chwili do duszy i do wspólnoty gotowej Go przyjąć, przyjdzie ponownie przy końcu czasów, aby "sądzić żywych i umarłych". Człowiek wierzący jest więc stale czujny, ożywiany wewnętrzną nadzieją na spotkanie Pana, jak powiada Psalm: "W Panu pokładam nadzieję, nadzieję żywi moja dusza, czeka na Twe słowo. Dusza moja oczekuje Pana bardziej niż strażnicy świtu" (Ps 129 [130], 5-6).

Niedziela dzisiejsza jest zatem dniem jak najbardziej stosownym, by ofiarować całemu Kościołowi i wszystkim ludziom dobrej woli moją drugą encyklikę, którą pragnąłem poświęcić właśnie tematowi nadziei chrześcijańskiej. Nosi ona tytuł Spe salvi, ponieważ otwierają ją słowa św. Pawła: "Spe salvi facti sumus - W nadziei jesteśmy zbawieni" (Rz 8,24). Zarówno w tym, jak i w innych miejscach Nowego Testamentu, słowo "nadzieja" jest ściśle związane ze słowem "wiara". Jest darem, który odmienia życie tego, który go otrzymuje, jak pokazuje doświadczenie tak wielu świętych. Na czym jednak polega ta nadzieja, tak wielka i tak bardzo "niezawodna", iż możemy powiedzieć, że w niej mamy "zbawienie"? W istocie polega ona na poznaniu Boga, odkryciu Jego serca dobrego i miłosiernego Ojca. Jezus, przez swoją śmierć na krzyżu i swe zmartwychwstanie, objawił nam Jego oblicze, oblicze Boga tak wielkiego w miłości, że przekazuje nam niewzruszoną nadzieję, której nawet śmierć nie może odebrać, ponieważ życie tego, kto pokłada ufność w tym Ojcu, otwiera się na perspektywę błogosławionej wieczności.

Rozwój nowoczesnej nauki spycha coraz bardziej wiarę i nadzieję do sfery prywatności i indywidualnej, tak iż dziś wydaje się w sposób oczywisty, a czasem dramatyczny, że człowiek i świat potrzebują Boga - prawdziwego Boga! - w przeciwnym razie pozbawieni są nadziei. Nie ulega wątpliwości, iż nauka przyczynia się bardzo do dobra ludzkości, ale nie jest w stanie jej odkupić. Człowiek zostaje odkupiony przez miłość, która czyni dobrym i pięknym życie osobiste i społeczne. Dlatego wielką nadzieję, pełną i ostateczną, gwarantuje Bóg, który w Jezusie Chrystusie odwiedził nas i dał nam życie, i w Nim powróci na końcu czasów. To w Chrystusie pokładamy nadzieję, to na Niego czekamy! Wraz z Maryją, Jego Matką, Kościół wychodzi na spotkanie Oblubieńca: czyni to przez dzieła miłosierdzia, albowiem nadzieja, tak jak wiara, objawia się w miłości.

Wszystkim życzę dobrego [przeżycia] Adwentu.

Źródło informacji:

e.kai.pl - www.ekai.pl  

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Zakładki:
Kontakt
Kościół Rzymskokatolicki
Kościół Rzymskokatolicki - Polska
Kościół Rzymskokatolicki - Świat
Liturgia
Opus Dei
Portale katolickie
Prasa i media katolickie
Uczelnie Katolickie
Warto odwiedzić
Wyższe Seminaria Duchowne
Zagłosuj!